poniedziałek, 6 maja 2013

wróciliśmy!

Hej, to znów my, po długiej przerwie powróciliśmy do cywilizacji i w miarę normalnego życia. Wczoraj z samego rana, wsiedliśmy w samolot, na "najniebezpieczniejszym lotnisku świata" ;-), a ten spokojnie i bez ekscesów przywiózł nas do Katmandu. Wszystkie nasze założenia trekkingowe udały się w 100 %, udało się nawet więcej! Jesteśmy bardzo szczęśliwi, ale też bardzo, bardzo zmęczeni, poziom witamin w naszym organizmie wynosi - 100000, w związku z czym nie wyglądamy chyba najlepiej... Od wczoraj staramy się jednak nadrobić wszystkie braki i zajmujemy się głównie jedzeniem i spaniem :-) Za 10 minut znów ruszamy na lotnisko i lecimy do Indii, do New Delhi, gdzie z lotniska ma nas odebrać Łukaszek. Nie będziemy tam więc tacy zupełnie sami :-)
Nadrobimy zapewne braki blogowe, wszystko skrupulatnie zapisywałam w papierowym dzienniczku, dajcie mi tylko trochę czasu. Na pewno będziemy też na bieżąco opisywać nowe przygody, nie zaniedbamy bloga. Mamy dużo do opowiedzenia i dużo do pokazania, odwiedzajcie nas więc tu od czasu do czasu.

Namasteeee.

13 komentarzy:

  1. Bardzo lekka i wciągająca narracja + super extra foty, naprawdę ciekawe - Stefan R.
    Odessa, 07 maj 2013 r.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! będziemy starali się trzymać poziom, tylko na razie motywacja do robienia czegokolwiek spadła z przegrzania... :-) pozdrawiamy

      Usuń
  2. Namaste Kochani

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Dana, Bartosz
    18/05 to juz Was pewnie w Indiach nie będzie... my (Ania, Martyna, Mirek) planujemy powłóczyć się po Delhi w sobotę/niedzielę, może nas też poniesie do Agry.

    3majcie się,
    Mirek,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Miras za cynk. Jest (nieduża) szansa, że będziemy wtedy w Delhi, więc bądźmy w kontakcie.
      Przygotujcie się na piekło. Temperatura, nawet nocą nie spada poniżej 40 stopnii...

      pozdrawiam z Agry

      Usuń
    2. Dzięki za pocieszenie, Bartek! Już nie mogę się doczekać tego ciepełka :)
      A tymczasem Wy się nie spieszcie i spokojnie nadrabiajcie braki witaminowe, to może szanse na meeting wzrosną :)
      Ania M.

      Usuń
  4. Hehe super podróż. Regularnie śledzę bloga i powiem, że wam strasznie zazdroszczę :). Pozdrowienia !

    Żakob

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!! nie trzeba zazdrościć, tylko się zbierać do wyjazdu :-) pozdrawiamy Żakob :-)

      Usuń
  5. Dobrze że powróciliście ..on-line oczywiście ..:) już się zaczęłam zastanawiać co u Was ;) .. Odpoczywajcie i czekamy na relacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, u nas wszystko super, tylko ciężko idzie mi pisanie, chociaż kilka nowych postów mam gotowych... może jutro się zmobilizuję! buziaki od nas!

      Usuń