| Łukasz na terenie polskiej ambasady w Delhi |
| To, co się liczy: szacunek ludzi ulicy |
| Panorama zabytkowego Starego Delhi |
| Tańce, hulanki, swawole |
| Ale |
| Danusia na zdjęciu rodzinnym |
| Świątynia Sikhów |
| Dehlijski Tadż Mahal |
| Jedyny plus Indii - jedzenie. (i towarzysząca mu biegunka) |
| Świątynia Lotosu. Prawie jak Sydney. |
| Akshardham z daleka, bo z bliska nie można. Na jej teren można wnieść tylko portfel z ofiarą w postaci banknotów. |
| I na koniec jeszcze kawalek Delhi, bo wiem, że na pewno Was urzekło, tak jak nas :P |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz