czwartek, 7 marca 2013

32

32! Nie, nie chodzi o mój wiek, to dopiero jesienią... Za 32 dni ruszamy! Pewnie i tak już wszyscy (lub prawie) o tym wiecie, w końcu o niczym innym nie mówimy od jakiegoś czasu, jednak dziś, 6 marca, postanowiliśmy ogłosić to oficjalnie, ponieważ dokładnie za miesiąc 6 kwietnia, zaczynamy naszą kolejną wielką przygodę.
Pozostał nam jeszcze ładny kawałek południowo-wschodniej Azji do zwiedzenia. Po poprzedniej podróży obiecaliśmy sobie, że kiedyś tam wrócimy, nie sądziliśmy tylko, że od ostatniego wyjazdu będą musiały minąć aż dwa lata... Przez te dwa lata nie próżnowaliśmy jednak, skrupulatnie odkładaliśmy pieniążki, wiedząc, że w końcu nadejdzie ten dzień, kiedy spakujemy plecaki, zamkniemy drzwi na klucz i wskoczymy do kolejnego samolotu.
Najpierw jednak wskoczymy do autobusu i ruszymy do... Berlina. Oczywiście przede wszystkim odwiedzić Rodzinkę Bartka :), a poza tym wsiąść tam w końcu w wymarzony samolot, który poniesie nas do Azji. Jeszcze tylko mały przystanek w Stambule, na zwiedzenie którego chcemy poświęcić całe dwa dni i kolejny samolot powiezie nas do Katmandu! Tak, tak, znów mamy ochotę na trekking, tym razem inną trasą, ale o szczegółach opowiemy w późniejszym terminie, inaczej nie będzie żadnej niespodzianki i nie będziecie chcieli czytać naszych relacji!  Po Nepalu odwiedzimy Indie, tym razem na dłużej niż jedną noc (spędzoną na lotnisku). Zostaniemy tam całe dwa tygodnie! Mamy nadzieję, że uda się spotkać z Łukaszkiem :-)
Po Indiach Filipiny, po Filipinach Borneo - część malezyjska, potem Indonezja, Timor Wschodni i może nawet wystarczy czasu na Sri Lankę.... Mamy nadzieję, że wystarczy również pieniędzy, bo o to chyba bardziej się lękamy....
Trzymajcie za nas kciuki, żebyśmy jakoś wytrzymali ten miesiąc. Tak ciężko jest już robić cokolwiek niezwiązanego z wyjazdem :-)
Do zobaczenia niebawem!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz